poniedziałek, 31 października 2016

Jesienne ciastka - grzybki

Kiedy byłam dzieckiem moja mama kilka razy zrobiła z nami takie ciastka - grzybki. Raz nawet na jakiś szkolny, jesienny występ, moja siostra zaniosła takie grzybki w koszyku. Rada pedagogiczna była pod wrażeniem! Pamiętam, że męczyłyśmy mamę, żeby robiła je częściej, ale nie dawała się przekonać. Dziś wiem, dlaczego stawiała opór. Roboty jest przy nich że ho, ho! Nie ukrywam, napracowałam się i pewnie powtórzę ten wyczyn dopiero za jakiś czas. To zdecydowanie przepis "od święta", ale wszystkim którzy mają dzieci i pozostało im jeszcze trochę cierpliwości, bardzo polecam. Najlepiej zaangażować dzieciaki już na etapie przygotowania - wycinanie kształtów, a później składanie grzybków to prawdziwa frajda. Trudniej jest przekonać najmłodszych, że trzeba czekać całą noc, żeby grzybki były naprawdę smaczne. Wtedy na pocieszenie pozostaje wylizywanie miski z kremem i polewą czekoladową.

piątek, 28 października 2016

Leczo z cukinią i kiełbasą myśliwską

To zdecydowanie jedno z moich ulubionych dań! Pikantne, aromatyczne leczo to dla mnie symbol drugiej połowy lata, kiedy to pomidory i cukinie są najsmaczniejsze i aż chce się jeść same warzywa. Jesienią i zimą, zamiast świeżych pomidorów warto użyć pomidorowych przetworów - przecierów, albo dobrej jakości pomidorów w puszce. W chłodniejsze dni leczo doskonale Was rozgrzeje, doda energii i poprawi nastrój (to chyba z powodu ostrej papryczki, która pobudza endorfiny;)  Spróbujcie mojej wersji tego dania i sami się przekonajcie!


piątek, 21 października 2016

Tagliatelle z cukinii z sosem bolońskim

Jeszcze nigdy nie wyszedł mi tak dobry sos boloński! Intensywny w smaku, gęsty, niezwykle aromatyczny i bogaty - to po prostu ideał. Wiadomo, do efektu doskonałego dąży się często latami. Tak też było z moim sosem bolońskim - eksperymenty z proporcjami, z dodatkiem wina, z ziołami... Teraz już wiecie dlaczego wcześniej nie zamieściłam przepisu na ten sos. Żeby było nieco lżej zamiast ze zwykłym tagliatelle podałam go z makaronem z cukinii. Do tego odrobina parmezanu i mamy pyszny, sycący obiad.

wtorek, 18 października 2016

Kotleciki z zielonego groszku

Zielone kotlety wyglądają obłędnie! Można je sprzedać dzieciom np. jako burgery Shreka;) Są delikatne w smaku i w konsystencji i stanowią świetną alternatywę dla tradycyjnych mielonych. Najlepiej smakują w towarzystwie wyrazistego sosu pomidorowego albo curry.


niedziela, 16 października 2016

Papryka faszerowana

Lubicie faszerowaną paprykę? Każdy ma nieco inny pomysł czym ją nadziać i upiec. Ja najbardziej lubię przekroić papryki na pół wzdłuż i wydrążyć gniazdo nasienne tak, żeby każda połówka zachowała też swoją część ogonka - taka moja fanaberia;) Jeśli chodzi o nadzienie - jak dla mnie powinno zawierać wszystko... to znaczy i białko w postaci mięsa, czy sera i węglowodany w postaci kaszy, czy ryżu i warzywa, które nadadzą daniu smaku. Tym razem moje papryki nadziałam ryżem, mięsem, pomidorami, kukurydzą i cebulą. Tajemnicą mojego farszu jest dodatek startego sera grana padano, który idealnie skleja nadzienie i sprawia, że danie ma bardziej bogatszy smak.



poniedziałek, 10 października 2016

Roladki z bakłażana zapiekane w sosie pomidorowym

Na dworze buro i ponuro, więc najwyższy czas aby na naszych stołach pojawiły się rozgrzewające, kolorowe i aromatyczne dania. W mojej jesiennej kuchni królują warzywa! Tym razem przygotowałam roladki z bakłażana nadziewane mozarellą i szynką parmeńską, zapieczone w pikantnym sosie pomidorowym. Ta potrawa może być zarówno ciepłą przystawką, jak i daniem głównym, jeśli podamy je ze świeżym pieczywem, ryżem, czy kaszą. Muszę przyznać, że smak tych bakłażanowych roladek pozytywie mnie zaskoczył! Są wyraziste i bardzo aromatyczne - po prostu pyszne. To idealne, rozgrzewające danie na jesień!

 

piątek, 7 października 2016

Mój pierwszy raz.... w konkursie kulinarnym ;)

Dokładnie tydzień temu, pierwszy raz w życiu, miałam okazję wziąć udział w konkursie kulinarnym - Makaronowe Mistrzostwa Dziennikarzy i Blogerów  Barilla Cup.  Mam spory dystans do swojego gotowania, rzadko nazywam siebie blogerką, bo ciągle mam poczucie, że daleko mi jeszcze do doskonałości zarówno jeśli chodzi o gotowanie, jak i to w jaki sposób i jak często o nim piszę... a może po prostu brak mi pewności siebie? Tym razem się odważyłam i nie żałuję! Wróciłam do domu zmęczona, podekscytowana, uśmiechnięta od ucha do ucha i z brązowym medalem na piersi. Nie będę ukrywać - jestem z siebie dumna!



poniedziałek, 3 października 2016

Chlebek bananowy

Długo szukałam przepisu na chlebek bananowy, który będzie mi odpowiadał. Raz wychodził mi zakalec, drugim razem smak bananów był zbyt intensywny, jeszcze innym razem ciasto było za suche. Metodą prób i błędów połączyłam wiele przepisów w jeden i wreszcie się udało. Piekłam go już kilka razy i za każdym razem wychodzi smaczny i dokładnie taki jak trzeba! Świetnie się sprawdza jako podwieczorek dla dzieci, albo kiedy idziemy z wizytą - można go zrobić tuż przed wyjściem i zabrać jeszcze ciepły - zobaczycie, jak szybko zniknie;)